Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the body shop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the body shop. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 października 2011

Bubel z The Body Shop

O masełkach do ciała TBS nasłuchałam się samych pozytywnych opinii. Są one marką samą w sobie. Nie mogłam się doczekać kiedy sama sprawie sobie swój własny kosmetyk tej firmy. Wybór padł na masło kokosowe, ponieważ uwielbiam wszystko co ma w sobie smak i zapach kokosa.


Pierwszym na co zwróciłam uwagę była konsystencja typowego masła. Niekoniecznie podoba mi się, wolę trochę bardziej płynne formy. Zapach również mi się nie spodobał. Idealnym kokosowych zapachem jest dla mnie masełko kokosowe z Ziai, a The Body Shop nawet trochę kokosa mi nie przypomina. Tym samym straciłam całą przyjemność wmasowywania go w ciało.Postanowiłam jednak się nie zrażać i dać temu produktowi szanse.



I tutaj spotkało mnie kolejne rozczarowanie. Masło do ciała jest dla mnie zdecydowanie zbyt tłuste, pozostawia film na skórze i naprawdę długo się wchłania. To całkowicie pozbawiło mnie jakichkolwiek pozytywnych wrażeń. Z przykrością stwierdzam, że to masło nie jest dla mnie i nie będę go używać. Trochę smutne, zwłaszcza, że produkty The Body Shop są stosunkowo drogie. Może kiedyś wypróbuję inny zapach, ale pewnie nieprędko.

Z mojej strony fankom kokosowych maseł polecam Ziaję, która szybko się wchłania, dobrze nawilża i ślicznie pachnie:)